O łęczyckich młynach. Cz. 1. Młyny wodne

Strona główna » Aktualności » O łęczyckich młynach. Cz. 1. Młyny wodne

O łęczyckich młynach

Cz. I

Młyny wodne

               Młyny wodne stanowią przedmiot dociekań badawczych przedstawicieli różnych dyscyplin naukowych tj. etnologów, archeologów czy historyków. Nie może więc dziwić, że jest to temat licznych publikacji. Młyny wodne na terenie Łęczyckiego również były ich przedmiotem.

          Źródłem naszej wiedzy o łęczyckich młynach wodnych pochodzących z XIX i XX wieku są wyniki szeroko zakrojonych badań poświeconych problematyce budownictwa przemysłowego, a w tym również tego rodzaju młynów. Zostały one podjęte po II wojnie światowej, a na terenie Łęczyckiego przeprowadził je zespół badawczy kierowany przez prof. Bohdana Baranowskiego, w składzie którego znaleźli się: Krzysztof Baranowski, Mirosław Krakowski i Andrzej Lech. Prace terenowe odbyły się w granicach administracyjnych ówcześnie istniejących powiatów łęczyckiego i poddębickiego. Ich rezultaty zostały opublikowane w ramach serii wydawniczej pt. „Katalog zabytków budownictwa przemysłowego w Polsce” w 1972 roku. Niniejsze rozważania oprzemy zatem na wynikach tych badań, koncentrując swoją uwagę na terenie ówczesnego powiatu łęczyckiego.

       Na omawianym obszarze zebrano informacje o trzynastu młynach napędzanych siłą wody w następujących miejscowościach: Borowiec, Chociszew, Chorób, Gębice, Mamień, Mierczyn, Nowo-Młyny, Parzyce, Piątek (w 2020 roku ponownie odzyskał prawa miejskie), Piekary, Radzibórz, Reksuł, nadto jeden obiekt zlokalizowany był w mieście Łęczyca.

              Młyny zakładano na przepływających przez omawiany teren rzekach tj. Bzurze, Lindzie i Moszczenicy. Były to nierzadko obiekty o długiej tradycji funkcjonowania. Jak piszą autorzy „Katalogu…” np. w Borowcu „(…) młyny znajdowały się tutaj od niepamiętnych czasów”. Najstarsze zarejestrowane młyny wodne zbudowane jeszcze w XIX wieku często posiadały część mieszkalną oraz produkcyjną. Ta ostatnia była posadawiana na palach nad wodą. Do ich napędu służyły najczęściej podsiębierne koła wodne, a do przemiału zboża złożenia kamieni młyńskich.

       W pierwszych dekadach XX wieku następowała modernizacja urządzeń młyńskich. W młynach instalowano znacznie wydajniejsze urządzenia technologiczne tj. mlewniki walcowe. Tradycyjne koła wodne zastępowano zaś turbinami wodnymi. Na omawianym terenie trafiały się również młyny, które napędzano zarówno turbinami wodnymi, jak i silnikami spalinowymi. Przykłady takich wodno-motorowych młynów zarejestrowano w Łęczycy, Piątku i Radziborzu.

             Większość młynów wodnych posiadała charakter gospodarczy. Przemielały one bowiem dobowo około 1-2,5 ton zboża. Tylko niektóre z nich miały większe zdolności przemiałowe i prowadziły działalność o charakterze handlowo-przemysłowym, np. w Łęczycy, Gębicach i Parzycach, gdzie przemielano od 6 do 40 ton zboża na dobę.

         Zdarzało się też, że w budowę młynów angażował się większy kapitał. W początkach XX stulecia założono bowiem młyny w Gębicach i Mierczynie, które powstały z inicjatywy „Towarzystwa Przemysłowego Leśmierz” będącego ówczesnym posiadaczem m. in. cukrowni w Leśmierzu.

             W okresie po II wojnie światowej młyny napędzane siłą wody, podobnie jak w innych regionach Polski, zaczynały odchodzić do historii. Mówiąc o dziejach młynów wodnych na omawianym terenie, warto dodać, że w młynie w Piekarach nakręcone zostały ujęcia do filmu pt. „Znachor”.

         Na zakończenie niniejszych rozważań zauważyć należy, że młyny wodne stanowiły inspirację dla twórczości artystycznej. Kilka obrazów o tej tematyce namalował Ferdynand Ruszczyc (1870-1936). Jeden z nich zatytułował „Młyn nocą” (ryc. 1).

Oprac. tekstu  Piotr Czepas (Dział Gospodarstwa i Przemysłu Wiejskiego MAiE)

Fotografia: Bohdan Baranowski, Polskie młynarstwo, Wrocław-Warszawa-Kraków-Gdańsk, 1977, ryc. III

Ilość wyświetleń: 32