Relacja z otwarcia Skansenu 13 lipca 2013 r.

Strona główna » Skansen » Aktualności » Relacja z otwarcia Skansenu 13 lipca 2013 r.

 

RELACJA Z OTWARCIA SKANSENU 13 LIPCA 2013 R.

Dżdżysty czerwiec sprawił, że otwarcie skansenu w planowanym pierwotnie terminie okazało się niemożliwe. W Łęczycy wylała Bzura, nasza gmina też została podtopiona w niektórych miejscach. Ziemia w skansenie i wokół jego zabudowań rozmiękła do tego stopnia, że niemożliwa stała się jakakolwiek praca ciężkiego sprzętu. Ażeby dobrze przygotować teren potrzebny był buldożer. Zatem w porozumieniu z władzami samorządowymi, Gminy Góra św. Małgorzaty i Powiatu Łęczyckiego, w konsultacji z Urzędem Marszałkowskim w Łodzi, zdecydowaliśmy się na termin lipcowy, wybierając datę 13 lipca.

Żaden etnograf nie musi wyjaśniać, co znaczy ta liczba w naszej kulturze. Ma ona także bardzo szczęśliwe konotacje. Na pewno jest liczbą wielkiej przemiany. Kiedy wreszcie nadszedł dzień otwarcia, okazał się równie dżdżysty jak czerwcowe ulewy. Przygotowywanie pokazów i wszystkich atrakcji w mokrym pyle siąpiącym z chmur nie było łatwe. Podziw należy się ekipie firmy Zbigniewa Soszyńskiego, która od szóstej rano ustawiała scenę. Od godziny ósmej paliło się już w piecu chlebowym. Nieco później zaczęły się przygotowania do rozruchu kuźni, olejarni i wiatraka. Pracowaliśmy w deszczu do godziny jedenastej. W pewnym momencie przestało padać. Powróciła nadzieja, że pogoda okaże się jednak łaskawa. I tak też się stało.

O szczęśliwiej godzinie trzynastej wszystkie pokazy były już gotowe, scena przygotowana, goście przybyli licznie, dziennikarze i kamerzyści zajęli dogodne pozycje. Co prawda grunt na ścieżkach rozmiękł, ale chmury podniosły się, by uczynić miejsce wodzie święconej. Wraz z przybyciem Marszałka Województwa Łódzkiego, pana Witolda Stępnia, rozpoczęła się ceremonia otwarcia. Dyrektor Muzeum Archeologicznego i Etnograficznego prof. dr hab. Ryszard Grygiel powitał zebranych gości chlebem i solą. Zamiast białoczerwonej wstęgi we wrotach prowadzących do skansenu umieściliśmy pień z długą żerdką, którą wspólnie Marszałek Witold Stępień i Dyrektor Ryszard Grygiel uroczyście przerąbali czyniąc skansen otwartym dla zebranej publiczności. Nastąpił akt poświecenia skansenu, którego dokonali znamienici kapłani: ks. Sławomir Sobierajski Dziekan Dekanatu w Łęczycy, proboszcz Parafii św. Andrzeja w Łęczycy oraz ks. Paweł Olszewski proboszcz Archikolegiaty i Parafii p.w. Najświętszej Marii Panny Królowej i św. Aleksego w Tumie.

Wśród zebranych gości Ziemię Łęczycką reprezentowali Starosta Powiatu Łęczyckiego Wojciech Zdziarski i Wicestarosta Krystyna Pawlak, Burmistrz Łęczycy Andrzej Olszewski, Wójt Gminy Góra św. Małgorzaty Włodzimierz Frankowski, Przewodniczący Rady Gminy Góra św. Małgorzaty Przemysław Grabarczyk. Marszałkowi Województwa Łódzkiego towarzyszyła Wicedyrektor Departamentu Kultury i Edukacji Urzędu Marszałkowskiego Województwa Łódzkiego Małgorzata Kania. Wśród przybyłych posłów Sejm Rzeczypospolitej Polskiej reprezentowała posłanka Iwona Śledzińska-Katarasińska Przewodnicząca Sejmowej Komisji Kultury oraz Ryszard Bonisławski poseł na Sejm RP, zasłużony regionalista i promotor Ziemi Łódzkiej.

Obecni byli także muzealnicy, regionaliści, środowisko naukowe. Uczyniła nam zaszczyt obecność Dyrektora Muzeum w Łęczycy Andrzeja Boruckiego zasiadającego także w Radzie naszego Muzeum. Przybył niezwykle pomocny nam Jan Kopka, regionalista i właściciel prywatnego muzeum w Chorkach. Przybyła także Wicedyrektor Łódzkiego Domu Kultury Halina Bernat wraz z pracownikami prężnie działającego w ŁDK Ośrodka Regionalnego. Ogromnie ucieszyła nas obecność prof. dr hab. Jana Święcha z Uniwersytetu Jagiellońskiego, który bardzo pomagał nam przy organizacji skansenu udzielając cennych wskazówek podczas konsultacji. Nie sposób wymienić tu wszystkich znamienitych gości, chociaż nie podając nazwisk jednocześnie pominąć nie można Centralnego Łuku Turystycznego oraz innych lokalnych organizacji pozarządowych, którym służyć będzie nasz skansen.

Licznie przybyła społeczność lokalna, dla której przede wszystkim powstał ten skansen, bowiem jego charakter i wyposażenie, choćby izb w chałupie mieszkalnej, zawdzięczamy doświadczeniu mieszkańców i ich wiedzy na temat własnej przeszłości. Serdecznie dziękujemy im za wszelkie informacje i wskazówki, dzięki którym powstała ekspozycja.

Po otwarciu skansenu wszyscy przybyli goście i mieszkańcy mogli uczestniczyć w przygotowanych przez nas atrakcjach: zwiedzić obiekty zabytkowe i obiekty rekonstruowane, uczestniczyć w pokazach sztuki ludowej, rękodzieła i rzemiosła dawnego. Firma Kazimierza Dąbrowskiego przygotowała pokaz pracy wiatraka kozłowego. Na skrzydła założono pióra i ustawiono wiatrak pod wiatr, a jego siła pozwoliła na krótką, ale widowiskową pracę zabytkowego obiektu. Kowal ze Zgierza, Cezary Adamkiewicz "rozbuchał kuźnię" i kuł żelazo póki gorące. W olejarni, pod opieką Lecha Dąbrowskiego, tłoczono olej z siemienia lnianego. W piecu chlebowym piekły się bochenki wyrobione przez Elżbietę Maniak i jej rodzinę. Dla wszystkich znamienitych gości czekały wypieczone chleby, w dzieży ugniatano ciasto, a wypiek trwał do późnego wieczora. Uczestników najbardziej przyciągał "Przysmak diabła Boruty", chleb łęczycki znajdujący się na ministerialnej liście produktów tradycyjnych. Kulinarne atrakcje w postaci poczęstunku regionalnego - miedzy innymi przepyszny buraczany napój zwany kulisem - przygotowało Koło Gospodyń Wiejskich z Góry św. Małgorzaty. Łęczyckich rzeźbiarzy reprezentował Henryk Adamczyk, który w rozwartych skrzydłach stodoły pokazywał jak powstają ludowe rzeźby. Tu też znalazła się ekspozycja narzędzi i maszyn rolniczych charakterystycznych dla dawnej przedwojennej wsi, stanowiąca jednocześnie część ekspozycji całej zagrody łęczyckiej, na którą złożyła się zrekonstruowana gliniana chałupa wraz z wyposażonymi w zabytki wnętrzami, szopa na torf, obora, stajnia, sklep, czyli piwnica na płody rolne, studnia z żurawiem i szczególnie przyciągający wzrok kierat. Wszystkie te obiekty i ich wyposażenie zaistniały pod czujnym okiem naszych pracowników: kustosza dyplomowanego dr Barbary Chlebowskiej i kustosza dyplomowanego dr Piotra Czepasa, którzy dzięki ogromnej pracy Działu Konserwacji Zabytków, zwłaszcza Kingi Staneckiej i Marka Stawskiego, mogli rzetelnie ukazać dawne życie na przedwojennej łęczyckiej wsi. Szczególne podziękowania za przygotowanie terenu skansenu do uroczystego otwarcia należą się Działowi Administracyjnemu naszego Muzeum, pracującemu pod niezwykle skutecznym przewodnictwem kierownik Małgorzaty Słonecznej. Merytorycznie nad wszystkimi przygotowaniami skansenu do otwarcia, z ogromną determinacją, czuwała Wicedyrektor naszego Muzeum, Grażyna Przanowska.

Aby ubogacić przestrzeń ekspozycyjną w sali wystawowej budynku administracyjnego przygotowaliśmy niewielką, ale bogatą wystawę stroju łęczyckiego i chusty kamelowej. Jej kształt był możliwy dzięki scenariuszowi, aranżacji i kunsztownej pracy starszego kustosza mgr Alicji Woźniak, której dzielnie pomagała dr Joanna Borucka. Tam też odbywał się pokaz tkania kamelówki. Jedna z chust powstawała na szydełkach w sprawnych rękach pani Moniki Michalak z pobliskich Marynek, zajmującej się rękodziełem artystycznym.

Po części pokazowej i uroczystym, wyśmienitym obiedzie, który przygotował i zaordynował w stroju szlacheckim Mistrz Karczmy "Na progu Tumu", Andrzej Wojtysiak, zasiadający także w Radzie naszego Muzeum, nastąpiła część artystyczna. Na scenie przy budynku administracyjnym wystąpiły kapele łęczyckie: Kapela Tadeusza Kubiaka z Leśmierza, Kapela Łęczycka, "Witaszewiacy" z Witaszewic wraz z zespołem śpiewaczym Koła Gospodyń Wiejskich z Góry św. Małgorzaty, "Świniczanki" ze Świnic Warckich. Nie trzeba było długo czekać, by publiczność ruszyła w tany. W roli gościa specjalnego wystąpił Jakub Pawlak, laureat Festiwalu Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu, artysta śpiewający teksty polskich poetów i rewelacyjnie grający na akordeonie. Między występami muzycznymi na scenie prezentowali się gawędziarze: Krystyna Cyprus ze Świnic Warckich, Jerzy Sztoliński z Witoni, Jan Kopka z Chorek i młodziutki Marcin Mikołajczyk z Tumu.

Część artystyczną zakończyliśmy spektaklem "Nocy Świętojańskiej" przygotowanym przez Grupę "Pod Gruszą" ze Starej Sobótki w Gminie Grabów, nad którą opiekę sprawuje Małgorzata Matusiak. Dziękujemy za piękny spektakl, wykonany w tak trudną pogodę.

Około godz. 20:00 skansen opustoszał. Jego przestrzeń przejęła we władanie ochrona i nasz wesoły mądry kundel zwany Miśkiem albo Reksem. Wokół pachniało jeszcze świeżo wypieczonymi bochenkami. Choć pogoda dała się we znaki, narodziny skansenu przebiegły bez większych komplikacji. Nad bezpieczeństwem tego wydarzenia czuwała bowiem Komenda Powiatowa Policji w Łęczycy, zabezpieczenie medyczne i dwa zastępy Ochotniczej Straży Pożarnej z Marynek i z Tumu, bez których nie udałoby się sprawnie monitorować ruchu samochodów i zwiedzających. Wszystkim służbom serdecznie dziękujemy, a najwyższe wyrazy uznania kierujemy do strażaków. Mamy u Was chłopaki, wielki dług wdzięczności.

I mamy też nadzieję, że obecność skansenu Łęczyckiej Zagrody Chłopskiej na trwałe wzbogaci kulturę Ziemi Łęczyckiej, a wartość zabytkowa obiektów uchroni od zapomnienia dzieje łęczyckiej wsi. Bo dla Was przede wszystkim, Drodzy Łęczycanie, powstał ten niewielki na razie skansen. Wierzymy, że niebawem pojawią się inne obiekty w ramach projektu Tum - perła romańskiego szlaku: zrekonstruowana częściowo Stara Łęczyca - grodzisko i pawilon muzealny, a rzesze turystów z województwa i całego świata będą dzięki nim mogły poznawać bogate dzieje Ziemi Łęczyckiej.

Przemysław Owczarek

 

Ilość wyświetleń: 1071