Dzień Zaduszny

Strona główna » Aktualności » Dzień Zaduszny

DZIEŃ ZADUSZNY


W ciągu pierwszych dni listopada Kościół Katolicki obchodzi święta poświęcone pamięci zmarłych. Przypadające na pierwszy dzień tego miesiąca Wszystkich Świętych chrześcijanie zaczęli obchodzić z myślą o anonimowych męczennikach za wiarę i nieznanych świętych. Już w IV w. oddawano im cześć, ale oficjalnie święto to w 835 r. ustanowił papież Grzegorz IV. 2. listopada wierni obchodzą Dzień Zaduszny, który poświęcony jest pamięci zmarłych. Święto to powstało z inicjatywy Odiliona - opata z Cluny. Polecił on w podległych sobie klasztorach odmawiać oficjum za zmarłych. Celebrowanie Dnia Zadusznego przyjęło się szybko także poza klasztorami kongregacji, w 999 r. papież Sylwester II zatwierdził to święto. Fakt ten świadczy o tym, że taka forma religijnego usankcjonowania starych wierzeń i obrzędów poprzez nadanie im chrześcijańskiego charakteru zgodna była z potrzebami religijnymi i emocjonalnymi ludzi o równym statusie społecznym i ekonomicznym. Trzeba dodać, że oddawanie czci zmarłym jest zjawiskiem uniwersalnym, występującym w różnym miejscu i czasie, w każdej kulturze.

W rodzimej tradycji ludowej zwyczaje zaduszne były bardzo rozbudowane, z liturgicznymi formami dbałości o duszę zmarłych ściśle współistniały stare praktyki o przedchrześcijańskiej genezie. Jeszcze na przełomie XIX i XX w. na terenie Polski środkowej praktykowano obrzędowe karmienie dusz zmarłych. W Łowickiem z myślą o nich składano na grobach pożywienie: chleb, słoninę ciasto. Nieco inną formę tego zwyczaju opisał Reymont w Chłopach:
 
Kuba wyjął z zanadrza parę oszczędzonych skibek chleba, rwał je (...) przyklękał i rozrzucał po mogiłach.
- Pożyw się, duszo krześcijańska, co cię wypominam w wieczornym czasie, pożyw się, pokutnico człowiecza, pożyw się! - szeptał z przejęciem.
 
W Łęczyckiem z myślą o zmarłych wieczorem w Dzień Zaduszny wystawiano w izbie chleb z masłem i serem.
 
W XIX w. powszechny był zwyczaj obdarowywania pożywieniem żebraków, którzy tego dnia licznie gromadzili się przed cmentarnymi bramami. Niekiedy przygotowywano na tę okazję specjalne pieczywo, w Opoczyńskiem były to podpłomyki, a w Łowickiem małe chlebki zwane dziadowskimi rozdajnikami. Obdarowując żebraków polecano zmarłych krewnych ich modlitwie. W okresie międzywojennym praktyka ta miała inną formę - żebrakom dawano niewielkie sumy pieniędzy.
W kulturach tradycyjnych, także w rodzimej kulturze ludowej, dzięki silnej wierze w życie pośmiertne obecność zmarłych odczuwano niemal namacalnie. Dziś, także osoby nie podzielające tej wiary, w te szczególne listopadowe dni mają emocjonalną potrzebę wspominania zmarłych krewnych i przyjaciół i kultywowania pamięci o nich.
 

oprac. dr Barbara Chlebowska (Dział Wierzeń, Obrzędów i Folkloru MAiE)
Ilość wyświetleń: 284