Zabytki w trójwymiarze

Strona główna » Działy » Kultura w sieci » Zabytki w trójwymiarze

 


              

WAZA Z ŁUBNEJ

Jest to najstarszy przykład naczynia z epoki brązu, z terenów polskich zdobionego plastycznymi kanelurami i guzami. Wazę odkryto w kurhanie nr 23 na cmentarzysku zaliczanym do kultury trzcinieckiej w Łubnej podczas badań A. Gardawskiego. Specyficzny styl wykonania tego naczynia jest przejawem wpływów zakarpackich na terenie polski we wczesnym okresie epoki brązu, pochodzących z kręgu kulturowego Otomani – Füzesaboni. Jest to obecnie najpiękniejsze odkryte naczynie z kręgu kultury Otomani - Füzesaboni na obszarze Polski.

 


 

oprac. mgr Błażej Muzolf

3D dr Kamil Serwatka

 


  

REKONSTRUKCJA CZASZKI CZŁOWIEKA WSPÓŁCZESNEGO ZE STANOWISKA PREDMOSTI NA MORAWACH

Rekonstrukcja czaszki człowieka współczesnego ze stanowiska archeologicznego Predmosti na Morawach. Jej wiek szacowano na około 26 tysięcy lat, czyli okres największego nasilenia ostatniej epoki lodowcowej. Była to czaszka dorosłego mężczyzny w wieku około 30 lat. Mimo, iż czaszka należała do osobnika z gatunku Homo sapiens, posiadała również pewne cechy pierwotne, jak na przykład wydatne łuki nadoczodołowe, czy tzw. dół zatrzonowy (wolna przestrzeń miedzy ostatnim trzonowcem a żuchwą) które obecnie u ludzi nie występują. Oryginał zabytku uległ zniszczeniu w 1945 roku, kiedy wycofujące się oddziały III Rzeszy podpaliły zamek Mikulov, gdzie przechowywano materiały z wykopalisk w Predmosti.

 


 

oprac./ 3D dr Kamil Serwatka

 


  

TERRA SIGILLATA

Naczynie terra sigillata (rodzaj rzymskiej ceramiki użytkowej zdobionej ornamentem reliefowym z czerwoną polewą) odkryte w wyposażeniu grobu „książęcego” w Witaszewicach, pow. Łęczyca w 1935 roku razem z innymi importami z obszaru Imperium Romanum (fragmenty naczyń brązowych, fragmenty kolczugi). Miska zrekonstruowana jest z ok. 30 ułamków, częściowo przepalona, bogato zdobiona motywami zoomorficznymi (delfiny, zając, jeleń) oraz mitologicznymi (Mars, sfinksy, syrena). Wyprodukowana w warsztacie Cinnamusa w Lezoux (środkowa Galia) około połowy II wieku n.e.

 


oprac. dr Wojciech Siciński

3D dr Kamil Serwatka

 

 


  

TOPÓR Z POROŻA

Podczas badań archeologicznych na słynnej osadzie obronnej kultury lendzielskiej w Osłonkach niedaleko Brześcia Kujawskiego, odkryto jamę grobową na dnie której spoczywał szkielet mężczyzny, ułożony na prawym boku z silnie podkurczonymi nogami. Jedynym jego wyposażeniem był topór z rogu jelenia, znajdujący się z lewej strony głowy, obok zgiętych w łokciach obu rąk. Szkielet poddano szczegółowej analizie antropologicznej w wyniku której ustalono iż zmarły w wieku 25-30 lat osobnik miał za życia około 160 cm wzrostu, co wtedy stawiało go w grupie mężczyzn średniowysokich. Poległ on najprawdopodobniej w walce, odnosząc śmiertelne rany głowy. Czaszka bowiem miała wyraźne ślady czterech ran zadanych ostro zakończonym narzędziem, które nigdy nie zostały wygojone, w przeciwieństwie do stwierdzonego złamania kości ramiennej i promieniowej prawej ręki, nierówno zrośniętych, jeszcze na długo przed śmiercią. Z dużym prawdopodobieństwem możemy przyjąć, iż śmiercionośnym narzędziem od którego poległ pochowany mężczyzna był topór rogowy, który w owym czasie był dość powszechną bronią. Zapraszamy na naszą stałą wystawę archeologiczną, gdzie zobaczycie świetnie zachowane topory rogowe oraz rekonstrukcję warsztatu obróbki rogu w którym m.in. wytwarzano tego typu broń.


 

oprac. mgr Waldemar Stasiak

3D dr Kamil Serwatka

 


  

PIĘŚCIAK Z SUDANU

Pięściaki to najstarsze narzędzia używane przez ludzi. Wykonywane z różnych rodzajów skał, pięściaki występowały przez ponad 1,5 miliona lat na terenach od Afryki, poprzez część Europy aż do Półwyspu Indyjskiego. Charakterystyczną cechą tych artefaktów jest migdałowaty kształt uzyskiwany przez obróbkę dwóch, zbieżnych krawędzi. Pięściaki były narzędziami wielofunkcyjnymi. Używano ich w toku różnych czynności, takich jak ćwiartowanie tusz, cięcie, czy obróbka drewna. Obecnie uważa się, że narzędzia te pełniły również ważną rolę w życiu społecznym i przypisuje się im funkcję symboliczną. Prezentowany zabytek to pięściak kultury aszelskiej pochodzący z Południowego Sudanu. Artefakt został wykonany około 300 000 lat temu. Stanowi część kolekcji pozyskanej dla Muzeum Archeologicznego i Etnograficznego w Łodzi przez Profesora Waldemara Chmielewskiego.

 


oprac./ 3D dr Kamil Serwatka

 

 


  

MASKA HEŁMOWA "MAPIKO"

Prezentowany model przedstawia maskę hełmową pochodzącą z miejscowości Namialo (prowincja Nampula w Mozambiku, Afryka) i używaną przez plemię Makonde w latach 80. XX w. Wykonana jest z jednego kawałka drążonego i bardzo lekkiego drewna o nazwie Copaifera religiosa (lokalna nazwa to N'téné lub ntene). Cała maska pomalowana jest brązowo-szarą farbą, a oczy i pas na głowie podkreślone są dodatkowo farbą białą. Ten rodzaj masek-hełmów nazywany jest „lipiko” lub „mapiko”, co pochodzi od nazwy tańców, podczas których są one stosowane („mapiko dances”). Tańce te oryginalnie związane były z niezwykle ważnymi rytuałami inicjacyjnymi, natomiast teraz nierzadko wykorzystywane są jako okazja do spotkań towarzyskich, podczas których członkowie społeczności mają możliwość kultywowania i przekazywania wiedzy na temat tradycji i przeszłości. Ze względu na społeczny aspekt rytuałów, maski najczęściej przedstawiały postacie ludzkie (różne grupy etniczne i płcie), wyobrażały duchy przodków, jednak – tak jak w tym przypadku – mogły przybierać również kształty zwierzęce, najczęściej zaopatrzone w ostre zęby, uszy lub rogi. Maski zakładano na głowę tak, aby noszący je tancerz widział świat zewnętrzny przez otwór znajdujący się w miejscu rzeźbionych ust, natomiast do dołu maski przytwierdzana była tkanina, która mniej lub bardziej osłaniała górne partie jego ciała. Maski przedstawiające postacie ludzkie nierzadko ozdabiano skaryfikacjami lub obdarzano dodatkowymi deformacjami, co miało dodać im realizmu. Temu służyć miały również specjalnie doczepiane ludzkie włosy, krążki wargowe, czy kołki mające przypominać zęby. Należy podkreślić, że wspomniane tu „tańce mapiko” to niezwykle ciekawe zagadnienie, warte zgłębienia szczególnie ze względu na wątek inicjacji obu płci i istotnych przemian, jakim tradycje te uległy na przestrzeni lat, a także ze względu na użycie różnych rodzajów masek. Maska została pozyskana do zbiorów MAiE w Łodzi w 1988 r.

 


oprac. dr Joanna Borucka - Piech

3D dr Kamil Serwatka

 


  

 

MASKA TWARZOWA Z MALI (AFRYKA)

Prezentowany model przedstawia maskę twarzową używaną przez Dogonów z Mali w Afryce (okolice uskoku Bandiagara, tzw. Kraj Dogonów). Jest to maska obrzędowa o nazwie „Dyommo”, przedstawiająca zająca. Dogoni stworzyli ok. 80 typów masek, mających reprezentować różnorodne postacie z kosmicznych mitów. Zakładane są one podczas uroczystości o charakterze pogrzebowym, czyli właściwych pogrzebów i ceremonii zwanych „Dama”, upamiętniających ważnych przodków. Służą one wówczas do przeprowadzenia dusz zmarłych do świata duchów, w którym mogą stać się częścią królestwa przodków. Używanie masek tradycyjnie kontrolowane było przez tajne stowarzyszenie Awa. Uroczystości zawsze były niezwykle barwne, wypełnione tańcami, śpiewem, a performerzy mieli na sobie charakterystyczne rzeźbione maski, mające opowiadać określone historie. Tak też jest w przypadku maski zająca, która występuje razem z maską myśliwego („Dannana”). Podczas ceremonii myśliwy udaje, że poluje na ludzi-zające, oni zaś, skacząc niczym prawdziwe zwierzęta, uciekają we wszystkich kierunkach, ukrywając się pomiędzy widzami zebranymi na wioskowym rynku. W ten sposób rytuał odnosi się do niezwykłej szybkości i nieuchwytności zajęcy, które upolowane mogą być jedynie przez gepardy. Wszelkie zwierzęce przedstawienia służą uosobieniu tego, co jest kosmiczne, dzikie, niebezpieczne i pozostaje poza sferą wioski oraz kontrolą człowieka. Co ciekawe, uroczystości Dama, które organizowane były niegdyś co kilkanaście lat, dziś są przedstawiane często, głównie ku uciesze turystów, przez co zatracają swój mityczny charakter. Dyommo wykonana jest z drewna pomalowanego na biało, dodatkowo nakrapianego czarną farbą. Polichromia ta przypomina kamuflaż i sprawia, że powierzchnia maski wydaje się wibrować. Część twarzowa maski ma kształt skrzynkowy, z wydrążonymi oczami, zwieńczona zaś jest małymi rogami w ceglastym kolorze oraz długimi zajęczymi uszami. Zaopatrzona jest w otwory służące do zamocowania sznurków i zasłony na głowę. Maska została pozyskana do zbiorów MAiE w Łodzi w 1994 r.

 


oprac. dr Joanna Borucka - Piech

3D dr Kamil Serwatka

 


  

KONIK (RZESZOWSKI

OŚRODEK ZABAWKARSKI)

Ośrodki zabawkarskie powstały na terenach, gdzie warunki naturalne dla rolnictwa były trudne, a gospodarstwa dodatkowo rozdrobnione. W takiej sytuacji chłopi, szczególnie małorolni, potrzebowali dodatkowego źródła dochodu. Tradycja wyrobu drewnianych zabawek na ziemiach polskich sięga XVIII w., najpierw była ona tylko częścią produkcji warsztatów gdzie, wytwarzano także drobne narzędzia, naczynia i elementy wyposażenia gospodarskiego.

Ośrodek rzeszowski, z którego pochodzi prezentowany konik, powstał w połowie XIX w. Należał on do bardziej prężnych, jego centrum znajdowało się w Brzózie Stadnickiej. Realistyczne koniki i koniki z bryczkami stanowiły istotną część jego asortymentu. Później rozszerzył się on, zabawkarze zaczęli wyrabiać taczki, ptaki - klepaki, płaskie koniki wycinane z deseczek i pukawki. Twórcy z Rzeszowszczyzny wypracowali bardzo charakterystyczny sposób zdobienia koników. Miały one zazwyczaj białą lub "mroziastą" (białą w czarne plamy) maść, siodła natomiast czerwone z żółtą obwódką.


oprac. dr Barbara Chlebowska

3D dr Kamil Serwatka

 

 


  

ŚW. JAN EWANGELISTA

Zabytek pochodzi z Działu Plastyki Ludowej MAiE. Jest to drewniana rzeźba przedstawiająca św. Jana Ewangelistę w ikonograficznym ujęciu dosyć dla niego nietypowym i bardzo rzadko spotykanym. Obrazuje bowiem jedynie epizod z hagiografii tego świętego, a mianowicie męczeństwo wielkiego Apostoła we wrzącym oleju.


oprac. mgr Aldona Plucińska, mgr Anna Smolińska

3D dr Kamil Serwatka

 


 

  

RZEŹBA PTAKA (AUSTRALIA)

Prezentowany model przedstawia rzeźbę pochodzącą z miasta Borroloola położonego w północno-wschodniej część Terytorium Północnego w Australii. Jej autorem jest żyjący w latach 1920-2008 Gerald Blitner, którego imię w języku Aborygenów brzmi Gibungurrich. Urodzony w Roper River Mission w Arnhem Land, wykształcenie zdobył na misji w Groote Eylandt. Podczas II wojny światowej był pracownikiem Królewskich Australijskich Sił Powietrznych, jednak w czasie swojego życia był również m.in. przewodnikiem i tłumaczem (podczas amerykańsko-australijskiej naukowej ekspedycji do Ziemi Arnhema), szyprem, łowcą krokodyli, ale przede wszystkim artystą. Rzeźba przedstawia ptaka z rodziny bocianowatych i być może jest wariacją na temat australijskiego żabiru czerwononogiego, przypomina jednak bardzo naszego rodzimego bociana białego. Ptak ma smukłą, skierowaną ku dołowi głowę  z imponującym dziobem, wygiętą w kształt litery „S” szyję, bordowo-białe patykowate nogi oraz długi, sięgający niemal podstawy ogon.  Skrzydła i ogon, a także znajdujący się na szczycie głowy owalny czubek, pokryte są malowanym geometrycznym ornamentem, składającym się z przecinających się linii. U nasady głowy oraz szyi namalowane są pary czarnych obrączek, czarną linią podkreślono również oczy w kształcie migdałów. Rzeźba ma wysokość 70 cm i została wykonana z jednego kawałka drewna, przytwierdzonego do drewnianej czerwonej podstawki, na której namalowano stopy zwierzęcia.

Rzeźba została pozyskana do zbiorów MAiE w Łodzi w 1995 r.


 

oprac. dr Joanna Borucka Piech

3D dr Kamil Serwatka

 

Ilość wyświetleń: 985